Stabilność materii? ... Ależ to bardzo proste!

Za podstawową właściwość materii można uważać stabilność jej struktury. Ze stabilnością struktury związane są takie własności, jak wytrzymałość na zniszczenie i sprężystość. Stabilność materii we wszechświecie jest zapewniona do pewnego stopnia w wyniku istnienia grawitacyjnych oddziaływań. Dzięki nim istnieje stabilność takich megastruktur, jak Słońce, Ziemia, Księżyc... Ale bez istnienia przyczyny, która zapewnia stabilność mikrostruktur, na Ziemi nie byłoby podziału materii na lądy i oceany, nie było by mórz, rzek, gór, nie byłoby drzew, ludzi... To wszystko nie istniałoby i nie mogłoby powstać życie, bo dla istnienia tego wszystkiego niezbędne są wytrzymałe na zniszczenie, stabilne struktury.

Aby zrozumieć zasadę, na której opiera się podstawowa właściwość materii i bez której nie istniałyby ani atomy, ani molekuły... po prostu, nie istniałyby wytrzymałe na zniszczenie, stabilne struktury, niezbędna jest wiedza o dwóch rzeczach.

Po pierwsze, na początek można postępować zgodnie z zasadą "Co na górze, to i na dole" i koniecznie należy dostrzegać, że oddziaływanie we wszechświecie między składnikami materii istnieje i działa niezależnie od odległości między składnikami. Czyli inaczej mówiąc, to samo oddziaływanie działa między składnikami na odległość, która jest równa odległości między Słońcem i Ziemią, i na odległość, która jest równa odległości między atomami chloru i sodu w molekule soli kuchennej, jak również na odległość, która jest równa odległości między neutronami w atomie chloru. Z tego powodu oddziaływanie, które w swojej istocie nie zależy od odległości, może być nazwane fundamentalnym oddziaływaniem.
I na tym należy poprzestać w sprawie podporządkowania się zasadzie "Co na górze, to i na dole". Dlatego że oddziaływanie na różne odległości jest jedno i to samo pod względem jego natury. Ale nie należy uważać, że przy tych różnych odległościach oddziaływanie między składnikami przebiega w jednakowy sposób i że można to oddziaływanie opisywać za pomocą tego samego matematycznego wzoru, na przykład, wzoru Newtona. Tak się składa, że my tego jedynego wzoru nie znamy - bo bynajmniej nie jest to wzór, który opisuje grawitacyjne przyśpieszenie zgodnie z grawitacyjnym prawem Newtona.
Różnorodne fakty doświadczalne wskazują na to, że jest to znacznie bardziej złożony matematyczny wzór,  że przy małych odległościach należy stosować dodatkowo inne wzory.

Po drugie (i jest to ściśle związane z treścią powyższego punktu), matematyczny wzór na przyspieszenie grawitacyjne opisuje ujemne przyśpieszenie. Czyli opisuje on przyśpieszenie ciał, cząstek, pól itd., które jest skierowane w stronę środka pola grawitacyjnego, w którym to przyśpieszenie się odbywa. Przy mniejszych odległościach, istniejących w skali wymiarów molekuł i jeszcze mniejszych, istnieje przyśpieszenie mające różne znaki. Przy takich odległościach zmienia się charakter pola - w nowej sytuacji  dla przyśpieszenia zamiast nazwy "grawitacyjne" można stosować nazwę - "powłokowe". Przy takich odległościach w przyśpieszającym polu, które jest opisywane za pomocą matematycznego wzoru,  istnieją miejsca z zerowymi przyśpieszeniami. Na to właśnie wskazują fakty doświadczalne. W pobliżu takiego miejsca z zerowym przyśpieszeniem, w punktach bardziej odległych od środka pola (aniżeli punkt z zerowym przyśpieszeniem), istnieje ujemne przyśpieszenie. To oznacza, że przy tej odległości inne obiekty są przyśpieszane w kierunku "do środka" danego pola. Natomiast w punktach położonych bliżej środka pola istnieje przyśpieszenie dodatnie. A to oznacza, że przy tej odległości inne obiekty są przyspieszane w kierunku "od środka" danego pola. Neutron, atom bądź inny obiekt,  który podlega przyśpieszaniu i nie ma zbyt wielkiej prędkości,  znajduje się w stanie równowagi trwałej i zachowuje się tak, jakby wahał się wokół punktu z zerowym przyspieszeniem. (Przy zbyt wielkiej prędkości obiektu "przyśpieszenia o zmiennych znakach" nie nadążają z hamowaniem obiektu w obszarze swojego działania i ten odlatuje "precz".)

Nazwa "przyśpieszenie powłokowe" jest związana z istnieniem w przyśpieszającym polu miejsc z zerowym przyspieszeniem, które otaczają środek przyśpieszającego pola i które można nazwać powłokami potencjałowymi. W zależności od rodzaju przyśpieszającego pola powłoki potencjałowe mogą mieć centralną symetrię albo mogą mieć bardziej złożony kształt. Bardziej złożony kształt  powłoki potencjałowej istnieje, kiedy wypadkowe pole jest w swej istocie stabilną strukturą, a ta struktura jest zbudowana z wielu centralnie-symetrycznych pól. (Bardziej szczegółowe informacje o budowie materialnych struktur znajdują się na http://www.pinopa.republika.pl/ZasadaMPP.html i http://www.pinopa.republika.pl/Dlaczego.html .)

Gdy już wiecie o tych dwóch rzeczach, to o strukturalnej budowie materii wiecie więcej, aniżeli może to wam powiedzieć i mechanika kwantowa, i obie teorie względności.
Jeśli uważacie, że jest to bardzo proste, przekazujcie te informację wszystkim, kto o tym nie wie. Na dzisiejszy dzień, 23 sierpnia 2010 r., a bardziej konkretnie, w najbliższym czasie, kiedy będziecie czytać ten tekst o grawitacji, będziecie wiedzieć na ten temat więcej niż profesorowie, doktorzy i pozostali fizycy. Przekażcie im tę informację, razem z moimi pozdrowieniami i życzeniami powodzenia w rozumieniu natury rzeczy.

Bogdan Szenkaryk "Pinopa"
Legnica, 2010.08.23.

*     *     *
Interesuje was fizyka? Chcecie, aby była ona logiczna i zrozumiała?
W naszych czasach trzeba o to trochę powalczyć... I wy możecie przyczynić się do naprawy fizyki!
Tak się złożyło, że w XX wieku fizyka została zdominowana przez niedorzeczne, nielogiczne, "zmatematyzowane" teorie względności A. Einsteina i mechanikę kwantową. Wy możecie poprawić sytuację w nauce o przyrodzie!  Na przykład, na fizycznych forach (jeśli bierzecie w nich udział) możecie dać tematy, które tu są przedstawiane z dopiskiem: ...Ależ to bardzo proste.
Poznawajcie konstruktywną teorię pola (http://www.pinopa.republika.pl/Art_Streszcz.html), rozpowszechniajcie zawartą w niej wiedzę i rozwijajcie ją.
*     *     *
A jeśli pracujecie zawodowo w nauce, jesteście doktorami fizyki, profesorami, to, oczywiście, macie ogromne możliwości działania. Jeśli fizyczne absurdy dokuczyły wam już dostatecznie mocno, dołóżcie wszelkich starań, aby fizykę naprawić.